strona główna wydarzenia sport co? gdzie? kiedy? ogłoszenia drobne






Kolejna porażka

W rozegranym awansem meczu 19 kolejki ekstraklasy piłkarzy ręcznych zawodnicy NMC Powen Zabrze przegrali z MMTS Kwidzyn 24:30 (9:16). Mimo wysokiej porażki gospodarze mogą być zadowoleni z próby nawiązania walki ze znacznie wyżej notowanym rywalem.

Po zwycięstwie we Wrocławiu, piłkarze ręczni NMC Powen Zabrze z optymizmem podchodzili do meczu z MMTS. Ze względu na udział kwidzyńskiej ekipy w rozgrywkach Challenge Cup, mecz ten został rozegrany awansem w zeszłą środę. Od początku spotkania przewaga należała do gości, którzy obecnie zajmują trzecią pozycję w tabeli ekstraklasy. Lepsze od nich są tylko drużyny Vivy Kielce i Wisły Płock. W 13 minucie wynik na tablicy świetlnej brzmiał 4:9. Zabrzanie mimo ambitnej postawy nie potrafili zniwelować tej kilkubramkowej straty i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 16:9 dla gości.
Druga część meczu rozpoczęła się od dwóch goli NMC Powen. Trafiali kolejno Łukasz Szlinger i Michał Szolc. Doświadczeni zawodnicy MMTS nie pozwolili jednak zbliżyć się zabrzanom na mniej niż 5 goli. Po kilku niewykorzystanych sytuacjach na kwadrans przed końcem goście prowadzili 22:14 i chyba nawet najwięksi optymiści nie wierzyli w odrobienie strat. Tymczasem zabrzanie rzucili się do ataku i w 56 minucie podopieczni Roberta Nowakowskiego przegrywali tylko dwoma bramkami. Niestety, do końca spotkania trafiali już tylko goście i ostatecznie zasłużenie wygrali 30:24 (16:9).
Po tym spotkaniu zabrzanie spadli na ostatnie miejsce w tabeli. W następnej kolejce dojdzie do bardzo ważnego pojedynku. 27 lutego o godz. 18.00 drużyna NMC Powen zmierzy się z Chrobrym Głogów, które ma tylko dwa punkty więcej od ekipy Roberta Nowakowskiego. Miejmy nadzieję, że zabrzanie wygrają i przywiozą do Zabrza dwa punkty, jakże ważne w kontekście walki o utrzymanie.
Po meczu powiedzieli:
Michał Waszkiewicz (MMTS Kwidzyn): „Myślę, że to nie było ładne spotkanie. Było w nim sporo walki, ale także, zwłaszcza na początku, chaosu. Do tego po obu stronach wiele straconych piłek. Dopiero pod koniec pierwszej połowy udało nam się zwiększyć przewagę i uspokoić grę. W końcówce zupełnie niepotrzebnie zafundowaliśmy sobie nerwówkę. Przez prawie cały mecz graliśmy dość pewnie i kilka minut przed końcem daliśmy sobie rzucić kilka prostych bramek, a tak nie powinno się dziać. Spodziewaliśmy się, że to będzie ciężkie spotkanie. Cieszymy się zatem z dwóch zdobytych punktów, tym bardziej, że to nasz czwarty pojedynek rozegrany w krótkim okresie czasu. Taka częsta gra jest niezmiernie trudna. Już w sobotę czeka nas następny mecz, więc czasu na zregenerowanie sił jest mało. Ale cóż, wygrywamy i do Rumunii też  jedziemy po awans.”
NMC POWEN Zabrze - MMTS Kwidzyn 24:30 (9:16)
NMC Powen Zabrze: Kicki, Pawlak - Mogielnicki 3, Kąpa 1, Szolc 3, Chodara 2, Szlinger 9, Klementowicz, Bushkov 2, Kempys 1, Kandora, Migała 3, Tatz, Kalisz.
MMTS Kwidzyn: Suchowicz, Gawlik - Orzechowski 7, Nogowski 1, Mroczkowski 2, Peret, Adamuszek 5, Markuszewski 2, Witaszak, Rombel 6, Seroka 6, Łangowski, Waszkiewicz 1. (źródło: KS Handball Zabrze).
rokan

kultura