strona główna wydarzenia sport co? gdzie? kiedy? ogłoszenia drobne






Jeden punkt jedzie do Gliwic

W pierwszym meczu rundy wiosennej Piast Gliwice zmierzył się w Lubinie z tamtejszym Zagłębiem. Chociaż przez większą część spotkania gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, to mecz zakończył się podziałem punktów. Ozdobą pojedynku był fantastyczny gol zdobyty przez Łukasza Hanzela.

Jesienią na stadionie przy ul. Okrzei Piast w meczu z Zagłębiem odniósł najwyższe zwycięstwo w ekstraklasie wygrywając 4:1. Od tego czasu jednak w klubie z Dialog Arena wiele się zmieniło i trudno było się spodziewać powtórzenia wyniku. Lubinianie przed tym meczem zajmowali piętnaste miejsce w tabeli, mieli jednak tylko dwa punkty straty do zajmującego jedenaste miejsce Piasta. Nic więc dziwnego, że od początku spotkania do ataku rzucili się gospodarze, jednak dobrze ustawiona defensywa gliwiczan nie dopuszczała do groźnych sytuacji. Gdy wydawało się, że mało ciekawa pierwsza połowa zakończy się wynikiem bezbramkowym, w 43 minucie padła bramka dla gospodarzy. Z rzutu rożnego dośrodkował Szymon Pawłowski, obrońcy Piasta wybili piłkę na 18 metr, gdzie stał Łukasz Hanzel. Były piłkarz Rozwoju Katowice bez zastanowienia uderzył z pierwszej piłki i golkiper gości, Rafał Kwapisz musiał skapitulować.
Po zmianie stron Zagłębie nie zamierzało spocząć na laurach tylko zaatakowało jeszcze mocniej. Co chwilę dochodziło do spięć pod bramką Piasta. Fantastycznie jednak zachowywał się Rafał Kwapisz, który obronił strzały Mouhamadou Traore oraz Adriana Błąda. Piast próbował kontrować, ale robił to bardzo chaotycznie, nie robiąc żadnej krzywdy gospodarzom. Po raz kolejny okazało się jednak, jak przewrotną grą jest piłka nożna. Druga bramka dla Zagłębia wisiała w powietrzu, tymczasem niespodziewanie gliwiczanie doprowadzili do wyrównania. Sebastian Olszar w 72 minucie sprytnie zagrał do Kamila Wilczka, który znalazł się na czystej pozycji i nie zmarnował tej okazji pokonując debiutującego w polskiej ekstraklasie Bojana Isailovica. Zadowoleni z takiego obrotu sprawy gliwiczanie od tego momentu długo utrzymywali się przy piłce, czekając na ostatni gwizdek sędziego. Niewiele jednak brakowało, by w ostatniej minucie padła zwycięska bramka dla lubinian. Po strzale Traore Kwapisz sparował piłkę na słupek.
Pierwsza wiosenna kolejka Ekstraklasy nie przyniosła wielkich zmian w dole tabeli. Odra Wodzisław bezbramkowo zremisowała z Lechią Gdańsk, Polonia Warszawa została rozgromiona na własnym boisku przez Lecha Poznań 0:3, Arka Gdynia również 0:3 uległa Ruchowi Chorzów, natomiast Korona Kielce okazała się lepsza od Jagiellonii Białystok, wygrywając skromnie 1:0.
Piast po remisie w Lubinie utrzymał więc przewagę nad najgroźniejszymi rywalami w walce o utrzymanie. W następnej kolejce piłkarzy z Gliwic czeka bardzo trudne zadanie. Do Wodzisławia Śląskiego przyjedzie GKS Bełchatów, który w ostatnią sobotę wygrał 1:0 z liderem ekstraklasy, Wisłą Kraków. Mecz ten odbędzie się w niedzielę, 7 marca o godz. 14.45. Pięć dni później, w piątek 12 marca o godz. 17.45 Piast rozegra kolejny z serii meczów „o życie”. Rywalem niebiesko-czerwonych będzie ostatnia drużyna ekstraklasy – Odra Wodzisław. Serdecznie zapraszamy kibiców na oba, bardzo ciekawie zapowiadające się mecze.

Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 1:1 (1:0)

Bramki: Hanzel (43 min) – Wilczek (72 min)
Zagłębie: Isailovic – Bartczak, Stasiak, Reina, Costa (40’ Dinis) – Błąd, Ekwueme, Hanzel (90’ Dąbrowski), Pawłowski – Traore, Micanski (84’ Kędziora)
Piast: Kwapisz – Michniewicz, Kowalski, Glik, Szary – Paluchowski (58’ Smektała), Zganiacz, Muszalik, Wilczek, Piatroń (65’ Biskup) – Olszar (79’ Gamla)
Żółte kartki: Ekwueme, Hanzel – Michniewicz, Glik, Kwapisz
Sędziował: Włodzimierz Bartos (Łódź)
Widzów: 7215
rokan

kultura