strona główna wydarzenia sport co? gdzie? kiedy? ogłoszenia drobne






Zabili, bo zbierał „ich” złom?

Zabrzańscy policjanci pracują nad rozwikłaniem sprawy morderstwa, do którego doszło w ubiegłym tygodniu w jednym z domów przy ulicy Wolności w Maciejowie. 44-latek zmarł po tym, jak został dotkliwie pobity.

- W środę, w jednym z mieszkań przy ulicy Wolności został pobity ze skutkiem śmiertelnym 44-letni zabrzanin. Już następnego dnia policjanci zatrzymali 6 osób podejrzewanych o związek ze zbrodnią. Dzień później dwóch z nich usłyszało prokuratorskie zarzuty – poinformował z początkiem tygodnia asp. sztab. Marek Wypych, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.
Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że motywem zbrodni mogły być porachunki pomiędzy złomiarzami. Pobity mężczyzna prawdopodobnie zbierał złom w rejonie „należącym” do jego oprawców. Ci postanowili się na nim zemścić i odzyskać pieniądze, które zdobył ze sprzedaży złomu zebranego w „ich” okolicy.
Potwierdza to relacja zabrzańskich policjantów: - Jeden z podejrzanych, 37 - letni gliwiczanin systematycznie zbierał złom w rejonie drogi krajowej nr 88. Aby odkopywany złom szybko sprzedać, wynajął okolicznych złomiarzy. Gdy dowiedział się, że ci oszukują go sprzedając rury „za jego plecami” postanowił ich pobić. Wspólnie z kolegą, jednego z nich dotkliwie pobili, jednocześnie zmuszając go do oddania zarobionych zysków. Drugi z pobitych mężczyzn zmarł – wyjaśnia policyjny rzecznik.
W całej sprawie razi fakt, że do śmiertelnego pobicia doszło w domu przy jednej z głównych ulic Zabrza, Wolności. Zanim o sprawie dowiedziała się policja, sześciu napastników zdążyło już oddalić się z miejsca zdarzenia, a zaatakowanemu mężczyźnie nie udało się pomóc.
Jeśli potwierdzą się zarzuty stawiane zatrzymanym w związku z zabójstwem osobom, mężczyźni mogą spędzić w więzieniu co najmniej dziesięć lat. O ich losie zdecyduje sąd.
Dotąd w Zabrzu nie dochodziło do sytuacji, w których zbieracze złomu rywalizowali między sobą o tereny do tego stopnia, że którykolwiek mógłby zostać zabity. Policja zapowiada, że przyjrzy się relacjom panującym w tym środowisku, by w przyszłości zapobiec podobnym tragediom.
ŁM

wiadomości


kultura


sport