strona główna wydarzenia sport co? gdzie? kiedy? ogłoszenia drobne






Będzie zmiana ustrojowa miasta?

Statut miasta jest niczym lokalna konstytucja, regulująca zasady ustrojowe w skali mikro. Rzeczy, wydawać by się mogło oczywiste, przepisy przyznające uprawnienia radzie miejskiej, prezydentowi, ale także mieszkańcom, ustanowione są właśnie w tym dokumencie. Na ostatniej sesji grupa radnych złożyła wniosek o zmiany w niektórych jego punktach, dotyczących regulaminu pracy Rady Miejskiej. Zgodnie z uzasadnieniem „celem projektowanych zmian w Regulaminie Rady Miejskiej jest podniesienie efektywności pracy Rady oraz uwydatnienie jej podmiotowości i równorzędności względem Prezydenta Miasta, a także służebności obydwu organów samorządowych względem obywateli”. Mówiąc jaśniej – treść poprawek ograniczała w pewnych aspektach działania prezydenta, na rzecz Rady Miejskiej.

- Celem nadrzędnym wynikającym z propozycji grupy radnych jest upodmiotowienie organu uchwałodawczego samorządu szczebla gminnego, jakim jest dla Gliwic Rada Miejska, oraz złagodzenie dysproporcji wzajemnych relacji pomiędzy Radą a Prezydentem. Czy w normalnie, powtarzam normalnie funkcjonującym samorządzie, Prezydent Miasta może wprost wnioskować np. o zamknięcie dyskusji nad projektem uchwały? – pyta Marek Kopała, Przewodniczący Klubu Radnych Prawo i Sprawiedliwość Rady Miejskiej w Gliwicach.
Jak można się było spodziewać, projekt zmian stał się tematem medialnej dyskusji. Swoje oświadczenie w tej sprawie w pierwszej kolejności wysłał prezydent Zygmunt Frankiewicz, który negatywnie zaopiniował propozycję radnych. Wśród argumentów znalazł się m.in. taki: „Projekt jest sprzeczny z uzasadnieniem, a w szczególności nie wprowadza równorzędności Rady Miejskiej względem Prezydenta Miasta. Nie wprowadza żadnych dodatkowych uprawnień dla Rady, gdyż wszystkie one wynikają z ustaw i nie można ich w żaden inny sposób zmodyfikować. Jednocześnie w znaczący sposób ogranicza moją i przyszłych prezydentów możliwość wypowiadania się w sprawie omawianych projektów uchwał. W szczególności pozbawia Prezydenta Miasta uprawnienia do udziału w dyskusji i wpływu na jej przebieg poprzez ograniczenie możliwości zabrania głosu wyłącznie do odpowiedzi na skierowane do niego bezpośrednio pytania [§1 pkt 8) projektu] oraz odebranie możliwości zgłaszania wniosków formalnych w istotnych kwestiach [§1 pkt 9) projektu]. Ponadto wnioskodawcy chcą pozbawić Prezydenta Miasta merytorycznego wsparcia wykwalifikowanych kadr urzędników poprzez ograniczenie kręgu osób udzielających wyjaśnień wyłącznie do Prezydenta i jego najbliższych współpracowników [§1 pkt 8) projektu], podczas gdy nawet sięgając do statutu z 1996 roku, czytamy w §10 ust. 2, że Przewodniczący obrad może udzielić głosu poza kolejnością zgłoszeń Członkom Zarządu Miasta, Sekretarzowi lub Skarbnikowi albo osobom przez nich wskazanym w celu udzielania wyjaśnień. Z kolei w niezgodnej z prawem propozycji wprowadzenia procedowania nad uchwałą w sprawie udzielenia Prezydentowi Miasta absolutorium wnioskodawca chciałby, aby Prezydent przedstawiał swoje stanowisko przed klubami radnych oraz radnymi, nie dając mu żadnej formalnej możliwości odpowiedzi na ewentualne wątpliwości, pytania czy też zarzuty sformułowane w ich wystąpieniach [§1 pkt 7) projektu].
Na koniec prezydent pyta wnioskodawców o intencje, przypominając, że do wyborów samorządowych zostało zaledwie cztery miesiące. Dlaczego grupa radnych chce przed kolejnym rozdaniem ograniczyć pole działania prezydenta?
- Prezydent jest organem wykonawczym Samorządu i gospodarzem Urzędu Miejskiego. Natomiast nie Rady Miejskiej i sesji Rady Miejskiej. To, że dotąd tak kuriozalnie napisany Regulamin Rady Miasta funkcjonował wynikało z układu sił w radzie i bezkrytycznej afirmacji działań Prezydenta przez większość radnych – mówi radny Kopała. - Myślę, że refleksja i utrata tego bezwarunkowego zaufania udzielanego dotychczas przez część radnych Prezydentowi spowodowała, że zaistnienie takiego wniosku i rozpatrywanie go na sesji stało się w ogóle możliwe. Propozycja zmian w regulaminie (a nie w Statucie) w żaden sposób nie jest zamachem na kompetencje Prezydenta a jedynie sprowadzeniem rzeczy do właściwych wymiarów. Wniosek nie został napisany ad personam i nie odnosi się do Pana Zygmunta Frankiewicza, lecz  do niczym nie uzasadnionych  uprawnień  Prezydenta  Miasta,  ktokolwiek nim będzie. Prezydent ma dość kompetencji wynikających z Ustawy o Samorządzie Gminnym.
Na nasuwające się pytanie, czy zmiany te nie wynikają li tylko z obawy o to, że kolejna kadencja „głowy miasta” należeć będzie do Zygmunta Frankiewicza, Marek Kopała ripostuje: „wcale nie musi tak być. Główne siły polityczne i społeczne w mieście mają dobrych kontrkandydatów do tego urzędu.”
Prezydent Zygmunt Frankiewicz w swoim oświadczeniu wskazuje również na niezgodność zapisu niektórych punktów projektu z ustawą o samorządzie gminnym. Te argumenty w części Przewodniczący Klubu Radnych PiS gliwickiej RM przyjmuje i zapowiada wniesienie kolejnego projektu z naniesionymi zmianami.
Adriana Urgacz

                                                                                                                    Gliwice, 15 lipca 2010 r.

OŚWIADCZENIE PREZYDENTA MIASTA GLIWICE
W SPRAWIE PROJEKTU ZMIAN STATUTU MIASTA GLIWICE
PRZEDSTAWIONEGO POD OBRADY RADY MIEJSKIEJ PRZEZ GRUPĘ RADNYCH: JAROSŁAWA WIECZORKA, EWĘ POTOCKĄ, ZDZISŁAWA GOLISZEWSKIEGO, URSZULĘ WIĘCKOWSKĄ, JANA WIŚNIEWSKIEGO, LESŁAWA DYKACZA

W dniu wczorajszym, tj. 14 lipca br., około godziny 14.00 Pan Radny Jarosław Wieczorek złożył w Biurze Prezydenta Miasta i Rady Miejskiej projekt uchwały w sprawie zmiany Statutu Miasta Gliwice, a konkretnie zmiany Regulaminu Rady Miejskiej stanowiącego załącznik nr 2 do Statutu. Przypomnę, że spoczywa na mnie obowiązek opiniowania projektów uchwał, których nie jestem wnioskodawcą. Z reguły ograniczam się do przedstawienia Radzie ustnego stanowiska, jednak tym razem wyjątkowe okoliczności zmusiły mnie do szczególnej formy wyrażenia opinii.
Jakie to okoliczności? Tryb wniesienia projektu uchwały oraz jej uzasadnienie.
Zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym projekt uchwały powinien być załączony do zawiadomienia o zwołaniu sesji, tj. powinienem mieć możliwość nad nim pracować od 8 lipca. Uprzedzony jednak przez Pana Radnego Wieczorka o konieczności zastosowania szczególnego trybu regulaminowego, z którego sam niejednokrotnie korzystam, a więc przedłożenia projektu uchwały na 3 dni przed planowanym terminem sesji, czekałem z niecierpliwością. Doczekałem się – wczoraj. Swoim zwyczajem zacząłem analizę projektu od uzasadnienia, z którego dowiaduję się o intencjach wnioskodawcy. Czytam: „Celem projektowanych zmian w Regulaminie Rady Miejskiej jest podniesienie efektywności pracy Rady oraz uwydatnienie jej podmiotowości i równorzędności względem Prezydenta Miasta, a także służebności obydwu organów samorządowych względem obywateli…”. Po przeczytaniu takiego uzasadnienia zmieniłem priorytety, kalendarz i zająłem się projektem uchwały. Wystawiam mu opinię negatywną, ponieważ:
·          Projekt narusza przepisy ustawy, a w szczególności:
¾       W punkcie dotyczącym prowadzenia dyskusji wprowadza zasady procedowania nad projektem uchwały w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu, traktując wybiórczo dyspozycję Ustawy o finansach publicznych w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia br., która wylicza zakres informacji, z jakimi Rada musi się zapoznać przed podjęciem uchwały. W przedstawionym projekcie procedowania brak między innymi wymaganego ustawą sprawozdania finansowego, opinii z badania sprawozdania, o którym mowa w art. 270 ust. 2 Ustawy o finansach publicznych, oraz informacji o stanie mienia jednostki samorządu terytorialnego [dot. §1 pkt 7) projektu uchwały].
¾       Projekt wprowadza inicjatywę uchwałodawczą mieszkańców, podczas gdy – zgodnie z orzeczeniem m.in. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 28 października 2008 roku (sygn. II SA/OI 737/08) „Rada gminy nie może w statucie gminy przyjąć, że mieszkańcom wspólnoty samorządowej przysługuje inicjatywa uchwałodawcza polegająca na złożeniu projektu uchwały. W przepisach Konstytucji oraz w Usg [Ustawie o samorządzie gminnym – dopisek autora] brak jest unormowań przyznających mieszkańcom wspólnoty samorządowej prawo do przedstawiania pod obrady rady gminy projektów uchwał”. Dalej w wyroku czytamy: „W odniesieniu do wspólnoty samorządowej ustawodawca wyraźnie opowiedział się za ustrojem przedstawicielskim i za ograniczonym – do wyborów i referendum – udziałem mieszkańców gminy w bezpośrednim sprawowaniu władzy i stanowieniu prawa miejscowego…” [dot. §1 pkt 12) projektu uchwały].
¾       Wnioskodawcy proponują powierzenie Przewodniczącemu Rady Miejskiej zadań zwierzchnika służbowego względem pracowników Biura Prezydenta Miasta i Rady Miejskiej, zapominając, że Ustawa o samorządzie gminnym wprost wskazuje, że to Prezydent, a nie Przewodniczący Rady kieruje urzędem, co jest naturalną konsekwencją przepisu stanowiącego, że Prezydent wykonuje zadania właśnie za pomocą Urzędu. Ta sama ustawa precyzuje, że „zadaniem przewodniczącego jest wyłącznie organizowanie pracy rady”. Również w tej kwestii niejednokrotnie wypowiadały się organy nadzoru (np. Wojewoda Lubelski w rozstrzygnięciu nadzorczym z 30 lipca 2009 roku, sygn. NK.II.0911/313/09), że „[…] Rada gminy nie ma żadnego upoważnienia do nakładania obowiązków na jakiegokolwiek pracownika gminy […]” [dot. §1 pkt 14) projektu].
Podkreślić należy, że projekt uchwały nie został zatwierdzony przez radcę prawnego Urzędu (mimo regulaminowego wymogu), co oznacza, że odmówił on jego podpisania.
·          Projekt jest sprzeczny z uzasadnieniem, a w szczególności nie wprowadza równorzędności Rady Miejskiej względem Prezydenta Miasta. Nie wprowadza żadnych dodatkowych uprawnień dla Rady, gdyż wszystkie one wynikają z ustaw i nie można ich w żaden inny sposób zmodyfikować. Jednocześnie w znaczący sposób ogranicza moją i przyszłych prezydentów możliwość wypowiadania się w sprawie omawianych projektów uchwał. W szczególności pozbawia Prezydenta Miasta uprawnienia do udziału w dyskusji i wpływu na jej przebieg poprzez ograniczenie możliwości zabrania głosu wyłącznie do odpowiedzi na skierowane do niego bezpośrednio pytania [§1 pkt 8) projektu] oraz odebranie możliwości zgłaszania wniosków formalnych w istotnych kwestiach [§1 pkt 9) projektu]. Ponadto wnioskodawcy chcą pozbawić Prezydenta Miasta merytorycznego wsparcia wykwalifikowanych kadr urzędników poprzez ograniczenie kręgu osób udzielających wyjaśnień wyłącznie do Prezydenta i jego najbliższych współpracowników [§1 pkt 8) projektu], podczas gdy nawet sięgając do statutu z 1996 roku, czytamy w §10 ust. 2, że „Przewodniczący obrad może udzielić głosu poza kolejnością zgłoszeń Członkom Zarządu Miasta, Sekretarzowi lub Skarbnikowi albo osobom przez nich wskazanym w celu udzielania wyjaśnień”. Z kolei w niezgodnej z prawem propozycji wprowadzenia procedowania nad uchwałą w sprawie udzielenia Prezydentowi Miasta absolutorium wnioskodawca chciałby, aby Prezydent przedstawiał swoje stanowisko przed klubami radnych oraz radnymi, nie dając mu żadnej formalnej możliwości odpowiedzi na ewentualne wątpliwości, pytania czy też zarzuty sformułowane w ich wystąpieniach [§1 pkt 7) projektu].
Należałoby więc skierować pytanie do grupy radnych o ujawnienie prawdziwych intencji tych dziwnych i niezrozumiałych, a już na pewno niesłużących mieszkańcom zmian. Zmiany te wyłącznie ograniczą dostęp zarówno radnych, jak i mieszkańców śledzących obrady Rady Miejskiej, do rzetelnej informacji i kompetentnych wyjaśnień.
·          Projekt dokumentu kluczowego dla funkcjonowania Samorządu Miasta Gliwice został złożony z naruszeniem trybu regulaminowego, co sygnalizowałem powyżej.
Zwracam jednocześnie uwagę, że w obecnej kadencji Statut Rady Miejskiej zmieniany był trzykrotnie (w 2007, 2008 i 2009 roku), dlatego zdumiewa mnie fakt, że grupa radnych wyraża troskę o „podniesienie efektywności pracy Rady” na 4 miesiące przed końcem jej kadencji. Za każdym razem, gdy zmieniany był Regulamin Rady Miejskiej w Gliwicach, do prac nad projektem przywiązywano szczególną wagę – konsultacje merytoryczne i prawne trwały miesiącami, każda ze stron miała możliwość odpowiedzialnie odnieść się do proponowanych zmian, a wnioskodawca miał czas na ich dopracowanie. Tym razem tego zabrakło.
(-) Zygmunt Frankiewicz
Prezydent Miasta Gliwice

Szanowna Pani Redaktor
celem nadrzędnym i oczywistym wynikającym z propozycji grupy radnych jest  upodmiotowienie organu uchwałodawczego samorządu szczebla gminnego jakim jest dla miasta Gliwice Rada Miejska, oraz  złagodzenie dysproporcji wzajemnych relacji pomiędzy Radą a
Prezydentem. Czy  w normalnie, powtarzam normalnie funkcjonującym samorządzie Prezydent Miasta może wprost wnioskować np. o zamknięcie dyskusji nad projektem uchwały? To tylko jeden z przykładów. Proszę przeczytać definicję wniosku formalnego w Regulaminie Rady Miejskiej, przyznane w obecnym regulaminie Prezydentowi prawa w tym zakresie i porównać z proponowanymi zmianami. Prezydent jest organem wykonawczym  Samorządu i gospodarzem Urzędu Miejskiego. Natomiast nie Rady Miejskiej i sesji Rady Miejskiej. To, że dotąd tak kuriozalnie napisany Regulamin Rady Miasta funkcjonował wynikało z układu sił w radzie i bezkrytycznej afirmacji działań Prezydenta przez większość radnych. Myślę, że refleksja i utrata tego bezwarunkowego zaufania udzielanego dotychczas przez część radnych Prezydentowi spowodowała, że zaistnienie takiego wniosku i rozpatrywanie go na sesji stało się w ogóle możliwe. Propozycja zmian w regulaminie ( a nie w Statucie) w żaden sposób nie jest zamachem na kompetencje Prezydenta a jedynie sprowadzeniem rzeczy do właściwych wymiarów. Wniosek nie został napisany ad personam i nie odnosi się do Pana Zygmunta Frankiewicza, lecz  do niczym nie uzasadnionych  uprawnień  Prezydenta  Miasta  ktokolwiek nim będzie. Prezydent ma dość kompetencji wynikających z Ustawy o Samorządzie Gminnym. Jeżeli Pani Redaktor obawia się, że cyt. „ że kolejna kadencja "głowy miasta" również należeć będzie do Zygmunta Frankiewicza?” to wypada mi jedynie pocieszyć Panią Redaktor, że wcale nie musi tak być. Główne siły polityczne i społeczne w mieście mają dobrych kontrkandydatów do tego urzędu.
Odnośnie oświadczenia (zamieszczonego w portalu ITV Gliwice - ponieważ tylko to znam) Pana Prezydenta - to z częścią argumentów merytorycznych można się zgodzić i zapewne kolejny projekt uchwały te argumenty będzie uwzględniał. Z niektórymi się nie zgadzam. Przykład – w trakcie procedowania na sesji absolutoryjnej stanowisko prezydenta kończy dyskusję i możliwość zadawania pytań a powinno taką  możliwość otwierać. Co do zabierania głosu przez współpracowników Prezydenta to tak, jak wszyscy obywatele mogą się zwrócić do Rady z wnioskiem o udzielenie głosu w konkretnym punkcie porządku obrad, nie widzę powodu aby byli w szczególny sposób uprzywilejowani. Ponadto odpowiedź merytoryczna na zadane pytania przez radnych jest adekwatną formą udziału w dyskusji. Praktyką w dotychczasowym funkcjonowaniu Rady jest zabieranie głosu przez niektórych współpracowników Prezydenta poza kolejnością nie tylko w celu odnoszenia się do meritum, lecz także do pouczania radnych i kierowania w ich stronę inwektyw, a to jest już nadużycie, któremu można zapobiec poprawiając regulamin. Zarzut Pana Prezydenta, że zmiany ograniczą dostęp zarówno radnych jak i mieszkańców do  rzetelnej informacji muszę potraktować jako albo dowcip albo nadmiar emocji. Z całą pewnością zmiany ograniczą możliwość manipulowania  informacją, o którą w okresie gorączki przedwyborczej mogłoby być szczególnie łatwo.

wiadomości


kultura


sport