Lato w dusznym mie¶cie
Kilka dni ch³odu pozwoli³o odetchn±æ nieco po fali upa³ów, która da³a siê we znaki równie¿ mieszkañcom naszego miasta. Wtedy pozostawa³y im tylko pó¼nowieczorne spacery i ch³odny prysznic w zaciszu domowej kabiny. Starszym natomiast – têsknota za saturatorem.
A spacerowaæ jest gdzie. Kilka fontann dzia³a bez przerwy i w upalne dni daje wytchnienie rozgrzanej skórze. Faktem jest jednak, ¿e parêdziesi±t lat temu takich miejsc by³o wiêcej i tym samym przynosi³y wiêcej ukojenia. W latach 80 w miejscu dzisiejszego Placu Pi³sudskiego a wówczas Placu Obroñców Stalingradu istnia³ spory basen z potê¿nymi fontannami. Strugi spienionej wody wysoko unosi³y siê nad tafl±, by z przyjemnym pluskiem opa¶æ w dó³. Gliwiczanie umawiali siê pod fontann±, ma³e dzieci biega³y wokó³ zadowolone z ciep³ego deszczyku, a ³aweczki by³y oblê¿one – ka¿dy chcia³ posiedzieæ trochê w tym niezwykle przyjemnym miejscu.
Kiedy jednak pragnienie zaczyna³o bardziej dokuczaæ, towarzystwo udawa³o siê w rejon fontanny z diabe³kami przed ówczesnym budynkiem Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Tu bowiem sta³ saturator. Trudno wyt³umaczyæ bêdzie m³odym gliwiczanom co to by³o, bo nie ma teraz podobnego urz±dzenia. Na ma³ym blaszanym blacie z dziurkami, czyli czym¶ w rodzaju zlewozmywaka na kó³kach, umieszczono spryskiwacz do p³ukania szklanek, dozownik wody kranowej wzbogaconej w CO2 z butli oraz dozownik soku oblegany przez mnóstwo os. Za parê groszy mo¿na by³o, pij±c ze zwyk³ej musztardówki, ugasiæ pragnienie.
Kiedy i to nie pomog³o, gliwiczanie udawali siê w rejon parku Chopina, gdzie sta³ jeszcze wtedy pos±g „Dziewczyny prosz±cej o deszcz”. Sta³ tam od zawsze, nawet nosi³ ¶lady serii automatu sowieckiego – co mogê udokumentowaæ zdjêciem zrobionym wówczas przez jednego z gliwiczan (bardzo dziêkujê mu za tê fotografiê). Dziewczyna z pos±gu b³agalnie wznosi rêce do nieba – Niech wreszcie trochê popada – prosi w imieniu gliwiczan w parku. I ju¿ by³o przyjemniej.
A tak nawiasem mówi±c, mo¿e kto¶ wie jakie by³y dalsze losy tej rze¼by? Pilnie czekamy w Redakcji na taki sygna³. Zapraszamy jednocze¶nie do kolejnego wydania Gazety – opowiemy o gliwickich fontannach, tych, które znamy i tych, które istnia³y w Gliwicach bardzo dawno temu.
Marian Jab³oñski