strona główna wydarzenia sport co? gdzie? kiedy? ogłoszenia drobne






Komu plac zabaw?

Pomysł wydaje się dobry. Miejski Zakład Usług Komunalnych ogłosił konkurs, w którego efekcie wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie mogą za darmo otrzymać wybrane z katalogu urządzenie zabawowe. Okazało się jednak, że swój akces zgłosiło zaledwie kilka podmiotów. Dlatego termin składania wniosków przedłużony został do końca miesiąca. Ponoć interweniować ma również prezydent, wysyłając na zachętę do wspólnot i spółdzielni pisma w tej sprawie…

»czytaj więcej (komentarzy: 0)

Są przeciw

W ubiegłym tygodniu na wiadukcie przy ul. Zabrskiej odbyła się demonstracja WZZ Sierpień 80. Jak wyjaśnia Janusz Ziober, szef Związku w gliwickiej zajezdni, uczestnicy są przeciwni demontażowi torowiska.
- To była demonstracja przeciwko likwidacji majątku spółki – wyjaśnił Gazecie Janusz Ziober. – Naszym zdaniem spółka Tramwaje Śląskie nie stanęła na wysokości zadania pozwalając na demontaż szyn. Być może za późno rozpoczęliśmy protest, ale liczyliśmy na to, że władze miasta dogadają się z Tramwajami.
Decyzja o likwidacji tramwajów w Gliwicach nadal dzieli mieszkańców miasta, czego dowodem są liczne telefony i maile wysyłane do Redakcji. Zdaniem Ziobry, należało wyrównać drogę do poziomu szyn, jak stało się to podczas pierwszego etapu remontu na Wieczorka, pozostawiając możliwość powrotu tramwajów.
Coraz częściej i głośniej artykułowana jest jednak opinia, że zamiana tramwaju na autobus poprawiła zarówno komfort jazdy pasażerów jak i życia gliwiczan, których mieszkania znajdowały się przy trasie tramwaju. Oni możliwość powrotu tego środka komunikacji kwitują krótko – są przeciw.
adu

»czytaj więcej (komentarzy: 0)

Kurs z pistoletem przy skroni

Pewien zabrzański taksówkarz na długo zapamięta kurs do Katowic z przystawioną do głowy bronią. Właśnie taką „wdzięczność” za świadczoną usługę okazał 41-letni katowiczanin. Do zdarzenia doszło w piątkową noc.

- Jedź albo cię zabiję! – usłyszał zabrzański taksówkarz, gdy do jego wozu wsiadł 41-letni pasażer. By groźba stała się jeszcze bardziej wiarygodna, mężczyzna wymierzył w kierunku kierowcy broń. Na nic zdały się próby uspokojenia napastnika. Dotyk zimnej lufy pistoletu sprawił, że zabrzanin spełnił życzenie swojego „klienta” i zawiózł go we wskazane miejsce w stolicy województwa. Gdy tylko napastnik opuścił samochód kierowca wezwał na pomoc policję.
Funkcjonariusze nie zwlekali ani chwili, by znaleźć zuchwałego pasażera taksówki. - Szybkie ustalenia policjantów oraz podjęcie zdecydowanych działań, przyczyniły się do zatrzymania mężczyzny w momencie, kiedy się tego najmniej spodziewał. Podczas przeszukania znaleziono przy nim broń palną, na którą nie posiadał zezwolenia – informuje policyjne biuro prasowe.
Bardzo szybko okazało się także, że 41-latek jest już znany śląskiej policji. Mężczyzna był poszukiwany przez organy ścigania, bo ciążył na nim prawomocny wyrok sądu, skazujący go na pobyt w więzieniu.
Najwyraźniej jednak wcześniejsza kara wydała się mężczyźnie zbyt krótka i postanowił do niej dołożyć kolejną. Pobyt za więzienną kratą wydłuży się z pewnością za sprawą nowych przestępstw, jakimi są groźby karalne i nielegalne posiadanie broni.
Losem agresywnego katowiczanina zajęły się już prokuratura i sąd. Z pozytywnego obrotu sprawy cieszą się natomiast taksówkarze, którzy dość często padają ofiarami przestępstw ze strony pasażerów.
ŁM

»czytaj więcej (komentarzy: 0)

Kandydat nie wszystkich

28 osób podpisało się pod listem wyrażającym sprzeciw wobec wyznaczenia przez Platformę Obywatelską Zbigniewa Wygody na kandydata na prezydenta w zbliżających się wyborach samorządowych.

Jak wyjaśnia pomysłodawca listu, Ryszard Turczyniak, jego sygnatariusze nie chcą udzielić poparcia kandydatowi, który w Platformie Obywatelskiej jest zaledwie od 6 tygodni, a wcześniej był członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem Zbigniew Wygoda nie jest przygotowany do pełnienia tej funkcji. Jako osobę odpowiednią wnioskodawcy wskazują kandydata niezależnego – Zygmunta Frankiewicza, który, jak sądzą, mógłby wyrazić zgodę na start z listy PO. Taką propozycję podpisali m.in. zastępcy prezydenta Piotr Wieczorek i Adam Neumann, przewodniczący Rady Miejskiej Marek Pszonak a także niezwiązani z magistratem – prof. Jan Ballarin i Dariusz Opoka.
- Liczba osób podpisanych pod listem wynika z faktu, że jego inicjatywa narodziła się w czasie urlopowym. Jestem przekonany o tym, że w innym terminie za taką propozycją opowiedziałoby się więcej członków gliwickiej PO – uważa Turczyniak.
Zdaniem posła Andrzeja Gałażewskiego, technicznie pod wnioskiem podpisało się 25, a nie 28 członków Platformy, bowiem trzech z sygnatariuszy nie należy już do partii. – W poniedziałek na zebraniu Koła dyskutowaliśmy o tym liście i w związku z tym, że dotyczy on wyboru kandydata na prezydenta, podjęliśmy decyzję o przesłaniu go do zarządu powiatu PO – wyjaśnił poseł.
O decyzji powiatu poinformujemy wkrótce.
adu

»czytaj więcej (komentarzy: 0)

Zabrze znów wśród najlepszych

Miasto zdobyło uznanie w oczach redaktorów „Rzeczpospolitej”, którzy porównali 250 samorządów miejskich z całego kraju.

W czym Zabrze może być lepsze od Szczecina, Poznania, czy Krakowa? Według raportu przygotowanego przez „Rzeczpospolitą”, miasto zajmuje obecnie szóste miejsce w kraju pod względem umiejętności pozyskiwania unijnych pieniędzy i wyprzedza w tej konkurencji wspomniane metropolie. Z kolei na szesnaste miejsce w rankingu gazety zasłużyła innowacyjność zabrzańskiego samorządu.
Także w klasyfikacji ogólnej polskich samorządów miejskich Zabrze nie jest przeciętniakiem. Nasze miasto zajęło tu mocną, 36 pozycję.
- To lepszy wynik niż w ubiegłym roku. Warto zwrócić uwagę na dobry poziom dochodów na osobę (4356 zł) oraz wysokość pozyskanych środków unijnych również w przeliczeniu na osobę (647 zł). Zdaniem ekspertów Rzeczpospolitej sytuacja finansowa Zabrza jest podobna do sytuacji Poznania i Łodzi. Zaś nakłady na gospodarkę mieszkaniową plasują się na poziomie Gliwic i są jednymi z największych w kraju – informuje Dariusz Krawczyk z Wydziału Kontaktów Społecznych.
Zdaniem Małgorzaty Mańki-Szulik ranking pokazuje, że miasto potrafi zręcznie wykorzystywać stworzone przez Unię Europejską możliwości.
Czy pogląd ten podzielają także mieszkańcy, okaże się najpewniej jesienią, gdy podczas wyborów obecne władze Zabrza zostaną ocenione za dotychczasowe osiągnięcia.
ŁM

»czytaj więcej (komentarzy: 0)

Chce być chłopcem - żołnierzem

Ma 7 lat i chce zostać żołnierzem. Dziś jest chory, ale w przyszłości, kto wie? Fundacja Mam Marzenie już teraz zapewniła mu niezwykłe emocje. W mundurze skrojonym na miarę, w prawdziwym czerwonym berecie i specjalnie dla niego uszytych żołnierskich butach, z wielkimi honorami Michał Lipko stał się jednym z żołnierzy 6 Batalionu Desantowo – Szturmowego w Gliwicach.

Tym razem na wysokości zadania stanęła gliwicka jednostka, która przygotowała Michałowi niespodziankę, przyznając certyfikat żołnierza i wręczając czerwony beret, a także przeprowadzając mały kurs spadochroniarski, po którym chłopiec miał okazję wsiąść do samolotu wojskowego i zobaczyć lądowanie spadochroniarzy na Pustyni Błędowskiej. Ogromną pracę wykonały też firmy, które uszyły mundur i buty dla młodego żołnierza.
- 6 Batalion chce spełnić marzenie Michałka, który pragnie, marzy pomimo tak młodego wieku, by zostać w przyszłości żołnierzem, marzy, aby przelecieć się samolotem. W związku z powyższym w dniu dzisiejszym w ramach naszego środowiska, w ramach naszej jednostki postaramy się, aby to marzenie faktycznie się spełniło – powiedział ppłk. Radosław Cyniak, dowódca 6 Batalionu Desantowo - Szturmowego w Gliwicach.
Jak wyjaśnił ojciec Michałka, Piotr Lipko (również żołnierz!), dla chłopca dzień ten był niespodzianką. Mały wojak nie wiedział gdzie jedzie i co się będzie działo.
- Już od ośmiu miesięcy jesteśmy w Zabrzu w klinice i leczymy się 24 godziny na dobę, cały czas. Każda chwila spędzona z synem to jest coś wspaniałego – powiedział ojciec chłopca. -
Michał jest bardzo pogodnym dzieckiem, bardzo wesołym, gadułą. Gdyby mógł, cały dzień spędzałby w swoim pokoju, w którym ma około osiemdziesięciu sztuk różnego rodzaju broni.
Pan Piotr jest bardzo dumny z syna -  Jak na dziecko jest bardzo silny, nie poddaje się, zawsze mówi, że będzie dobrze – opowiada o młodym żołnierzu.
Fundacja Mam Marzenie spełnia pragnienia dzieci chorych na choroby zagrażające ich życiu. Tylko w tym roku na Śląsku spełnione zostały 33 życzenia. Niektóre wydają się błahe – laptop bądź gra komputerowa, które zajmą czas podczas wielomiesięcznych nieraz pobytów w szpitalu. Inne są niezwykłe, tak jak życzenie 15 letniej Agnieszki, która marzyła o tym żeby wyjechać wraz z rodziną do SPA do Zakopanego. W takich przypadkach najczęściej Fundacja uruchamia bicie serc wielu ludzi dobrej woli, którzy bez określania kosztów podejmują się realizacji marzenia chorego dziecka.
- Nasi podopieczni marzą dokładnie o tym samym, o czym marzą ich zdrowi rówieśnicy, z tym, że ci zdrowi mają czas, żeby te marzenia spełniać, a my pomagamy dzieciom z Fundacji, bo im może zabraknąć na to czasu – mówi Joanna Żołnierzak, wolontariuszka katowickiego oddziału fundacji ,,Mam marzenie”. Jak wyjaśnia, w kolejce czekają marzenia o laptopach, wycieczce nad morze, a jedna z chorych dziewczynek chce po prostu zostać wróżką.
Marzenia. Ilu z nas tak naprawdę ma możliwość, by stać się wróżką, bądź czarnoksiężnikiem i rzucić zaklęcie, które na twarzy chorego malucha wywoła tak rzadko goszczący tam uśmiech? Czary istnieją, tylko musimy wierzyć, że mamy moc spełniania marzeń.
adu

»czytaj więcej (komentarzy: 0)
wiadomości


kultura


sport